Zespół Gilberta

        Zespół Gilberta to choroba którą najczęściej rozpoznają lekarze rodzinni po wyglądzie pacjenta. Osoba będąca chora ma zażółcone białka (objawy identyczne jak u żółtaczki). Początki tej choroby nie są zbyt optymistyczne zwłaszcza dlatego że od razu dostaje się przekaż do szpitala  a lekarze rodzinni bardzo pobieżnie tłumaczą co to jest. Jest to choroba trwająca całe życie i (prawdopodobnie) wrodzona z tym że chorują na nią w większości mężczyźni. Na tą chorobę na całym świecie cierpi 5% procent populacji co daje bardzo przyzwoity wynik. Nazwa tego syndromu pochodzi od francuskiego lekarza który jako pierwszy odkrył tą przypadłość. Chorzy na zespół gilberta mają podwyższony poziom bilirubiny, substancji będącej jednym z etapów przemian biochemicznej hemoglobiny. Mówiąc prościej organizm produkuje za mało pewnego enzymu który ma ''zwalczać'' nadmiar bilirubiny we krwi. Podwyższony poziom bilirubiny występuje najczęściej podczas nadmiernego wysiłku, stresu, po spożyciu alkoholu,  infekcji i podczas głodzenia. Wszystkie te czynniki (w szczególności infekcje i wysiłek) mogą prowadzić do ataków bólu brzucha, utraty apetytu, wycieńczenia. Objawy tej choroby przypominają żółtaczkę choć nie mają z nią nic wspólnego. Przyczyny zespołu gilberta nie są znane i nie wymyślono na tą chorobę żadnego lekarstwa. Zespół Gilberta pomimo groźnych objawów nie jest niebezpieczny ponieważ morfologia wątroby nie ulega pogorszeniu (czy na pewno? tego nie wiadomo). Lekarze zespół gilberta nazywają chorobą kosmetyczną ponieważ żadne funkcje organizmu nie ulegają pogorszeniu. Niestety ta choroba uniemożliwia wykonywanie niektórych zawodów. Wszyscy którzy chcieli zostać piłkarzami, koszykarzami itp. mogą już o tym zapomnieć, gdyż żaden sport wyczynowy nie wchodzi w rachubę. Jest jeden plus z takim zaświadczeniem nie przyjmą do wojska. Pomimo tego, że zespół gilberta jest chorobą starą jak świat nie wiadomo o niej prawie nic, wiele osób będących chorych na nią nawet o tym nie wie, gdyż objawy nie muszą być tak wyraźne a jak funkcjonuje nasza ''kochana'' służba zdrowia to nie muszę pisać. Zalecenia jakie otrzymuje się od lekarza to nakaz jedzenia regularnie, zakaz nadmiernego wysiłku i kontrola bilirubiny co pół roku. W skrócie jest to choroba kosmetyczna z którą można żyć, nie jest zakaźna, a sport rekreacyjnie nie jest żadną przeszkodą ponad to nie ma żadnego mocnego dowodu, że to schorzenie jest powiązane z innymi poważnymi chorobami.

autor: Tomasz Sierpiński

Powrót